Francuskie spojrzenie na piłkę nożną

2015-02-09 15:00 12 3259
Każdy Polak jest w stanie wyrobić sobie opinię na temat wydarzeń piłkarskich na całym świecie. Ciekawe jest jednak spojrzenie innych narodów na tą dyscyplinę. W tym wywiadzie przedstawimy wam wiedzę zwykłego obywatela Francji. Anthony jest zapalonym kibicem AS Saint-Etienne, ma polskie korzenie, bardzo dobrze zna język polski i od kilku lat mieszka i pracuje w naszym kraju. Co ma do powiedzenia w kontekście obecnej sytuacji w Ligue 1? Czy faktycznie Ibrahimović może więcej niż inni? Co mają ze sobą wspólnego piłkarze Olympique Marsylii z gangsterami? Czy polscy piłkarze są dobrze odbierani na francuskich boiskach? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznacie w zapisie poniższego wywiadu.

Bartłomiej Misztal: – Szał na Paris Saint-Germain trwa od jakiegoś czasu. Obecnie to najpopularniejszy klub francuski, przynajmniej w Polsce. Ale przecież to klub ze stolicy Francji, więc już wcześniej musiał być mocno promowany na arenie międzynarodowej. Mam rację?

Anthony: – Wszystko zaczęło się w 1991 roku, kiedy to Canal + kupiło Paris Saint-Germain. Głównym problemem we Francji był fakt, że w Paryżu nie ma jednego, porządnego klubu. PSG to stosunkowo młody zespół, więc może brak jakiejkolwiek tradycji nie pozwalał na zaistnienie gdzieś szerzej. Pojawiły się pieniądze, ale i kolejny problem. PSG miało  i ma nadal bardzo krewkich kibiców, a działacze Canal + zapragnęli mieć ładne mecze na Parc des Princes.

– Kibiców do dzisiaj nie udało im się ugłaskać, ale co zrobiło Canal + w celach promocyjnych klubu?

– Zaczęli sprowadzać piłkarzy utalentowanych, ale w większości z francuskim obywatelstwem. Anelce przykładowo podobała się taka polityka, więc nie miał problemów z przybyciem do Paryża. Gracze jak Kombouaré, Lama, Ginola to kolejne przykłady zawodników, którzy później znaczyli jeszcze więcej.

– To było kiedyś, ale teraz taka polityka byłaby strzałem w kolano. Bogate kluby pozyskują najpopularniejszych zawodników. Pozyskanie np. Ibrahimovicia, patrząc z perspektywy szarego człowieka było mistrzowskie.

– O Zlatanie, poza jego talentem, nie mogę się dobrze wypowiedzieć.

– Dlaczego?

– Paryż jest najbogatszym miastem we Francji. Pieniądze na gwiazdy prędzej czy później by się pojawiły. A Zlatan zachowuje się jak „święta krowa”. Sędziowie idą mu na rękę, ma wszystko gdzieś, a kibice muszą się dostosować to tego.

– Kibice nie cierpią z tego powodu, że wszystko jest tak sterowane?

– Częściowo są sami sobie winni. We Francji na ten moment kibice dzielą się na rodowitych Francuzów i na pokolenie marek typu Nike czy McDonald’s. Przez swoją głupotę i wszczynanie zamieszek ze skutkiem śmiertelnym odebrano im karnety. Cierpienie? Raczej nie.

– A jak wygląda sprawa kibiców w innych klubach?

– Przed Mundialem we Francji w 1998 roku mówiło się, że tylko Olympique Marsylia, AS Saint-Etienne i RC Lens posiadają coś takiego jak kultura kibicowania. Teraz się to zmienia, ale z marnym skutkiem. Dla przykładu, Sochaux ma tylko młodych fanów, którzy kibicują, bo uznają to za rodzaj mody. We Francji łączy się dwa duże modele kibicowania. Są to modele angielski i włoski. Duży wpływ na grupy mają też upodobania muzyczne. Np. w Saint-Etienne są Magic Fans, mieszkańcy obrzeży, którzy słuchają rocka, przynajmniej do niedawna i Green Angels, zapaleni miłośnicy reggae, którzy pochodzą z osiedli w centrum miasta.

– Przed wywiadem wspominałeś coś o Kasperczaku. O co dokładnie chodziło?

– W szkole podstawowej grałem w piłkę nożną z synem Henryka Kasperczaka, Michelem. To był pierwszy impuls, który dał mi do zrozumienia, że też mam coś wspólnego z Polską. Sam Michel był dumny z ojca i często chwalił się tym, że jest jego synem.

– We Francji grało kilku Polaków, rodowitych i nie. Któryś zapadł Ci w pamięć?

– Tak. Piotr Świerczewski. Bardzo gwałtowny piłkarz. W meczu Saint-Etienne z Bordeaux pobił się z Zidanem. Jeżeli mam coś dodać o Polakach, którzy grali we Francji, to wcale się nie starali, jeżeli chodzi o moje pokolenie.

– Czy reprezentacja Francji ma sporą grupę kibiców, którzy wierzą w sukcesy na mistrzostwach Europy i świata?

– Nie za bardzo. Dużo ludzi we Francji nie lubi reprezentacji, bo polityka ma duży wpływ na nią. Wracając do PSG, chciałem jeszcze dodać, że od Nicolasa Sarkozy prezydent z marszu zostaje kibicem „Paryżan”. Kontynuując o reprezentacji, to jest ona symbolem emigracji i nie ma co się dziwić. Za czasów Domenecha grali praktycznie sami czarnoskórzy piłkarze.

– Czy to prawda, że we Francji co roku wybiera się najładniejszego piłkarza w Ligue 1?

– Tak. Wybory prowadzi magazyn Têtu, czasopismo o tematyce homoseksualnej. Z reguły wygrywał Yoann Gourcuff, ale ostatnio jego miejsce zajął Yohan Cabaye.

– Euro 2016, temat zapewne naczelny we Francji. Co myślisz o tej zbliżającej się imprezie piłkarskiej?

– To skandal ile politycy wydają pieniędzy na budowę stadionów. W Marsylii dali 267 mln euro na modernizację, ale tam nie ma pracy. Stade de Lumieres miał być gotowy już 3 lata temu. Na projekt składała się nowa linia tramwajowa, miejsca parkingowe, ale sam stadion będzie się znajdował poza granicami Lyonu. Ktoś, kto mieszka w centrum będzie musiał podróżować na mecze bardzo długo, bo komuś zażyczyło się postawić stadion poza miastem. Nie dziwię się rolnikom, którym zabiera się pola uprawne pod budowę stadionów. Głupotą też jest wybudowanie nowego stadionu w mieście, które  tak naprawdę nie ma kibiców. W Nicei zapłacono 240 mln euro, a kibiców na trybunach jest nie więcej niż 10 tysięcy. W Bordeaux ma powstać nowy stadion, ale tam przyjdzie maksymalnie 15 tysięcy osób. Te pieniądze idą w błoto. Nie oszukujmy się, Francja to nie Niemcy. Każdy ma mieć super stadion, ale po co? Tylko z powodu mistrzostw Europy? Głupota.

– We francuskich klubach niespecjalnie zwraca się uwagę na właścicieli, może poza PSG, Monaco i Nantes. Jeden z nich przykuł niedawno moją uwagę, a mianowicie Hafiz Mammadov. Co sądzisz o właścicielu RC Lens?

– On może im tylko pomóc. Niewykluczone, że za jakiś czas Lens będzie jednym z najbogatszych klubów we Francji. Sama liga może stać się jeszcze bardziej atrakcyjna dzięki temu, że kluby zaczną zarabiać coraz więcej.

– Nawiązując do Twojego ulubionego klubu, ciężko nie zapytać o Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Transfer do Borussii Dortmund oceniasz na plus?

– Były odzewy z Anży Machaczkała i z angielskich klubów, ale uważam, że Borussia była najlepszym wyborem dla niego. Jest młody, potrzebuje jakieś 3 lata i będzie najlepszy. Widać niestety, że nie radzi sobie jeszcze w meczach przeciwko silnym drużynom. We Francji było tak samo, ale jeszcze przyjdzie jego czas.

– Podobno piłkarze Olympique Marsylii mają powiązania z gangsterami. To prawda?

– Nie do końca. Krążyły słuchy odnośnie tego, że gangi pobierają procent z transferów piłkarzy do Marsylii. Zrobiło się straszne zamieszanie wokół tej sprawy, a policja cały czas węszy. Niewykluczone, że gangsterzy z Marsylii mają coś wspólnego ze śmiercią syna Jose Anigo.

– Przecież mogli nie wchodzić w konszachty z gangsterami.

– Jeden z raperów z Marsylii, Bouga powiedział kiedyś, że gangsterzy tam są potrzebni, bo gdy piłkarze grali słabo, to mieli ochronę. Nigdy nie wiadomo, co kibicom przyjdzie do głowy. Kiedy piłkarze chcieli pójść do klubu, gangsterzy organizowali im taksówki i wszystko inne. Tak się mówi, że oni chronią piłkarzy z Marsylii.

Ligue 1 jest według Ciebie emocjonująca?

– Zawsze jest to oczekiwanie na tytuł mistrzowski, Ligę Europy i Ligę Mistrzów. Może nie mamy Cristiano Ronaldo, ale ta niepewność wzmaga zainteresowanie. Myślę, że będzie dobrze. Przykro jest mi jednak patrzeć na ligi, w których wiadomo, że mistrzem zostanie konkretna drużyna we wczesnym etapie. Po co to oglądać?

– Kilka słów na koniec.

– Ligue 1 to nie tylko PSG, a Brandao to najlepszy snajper na świecie.

Kartka z kalendarza

20 września
Mecze
2000
Real Madryt
Spartak Moskwa
2000
Leverkusen
Sporting CP
2000
Lazio
Sparta Praha
2000
Arsenal
Shakhtar Donetsk
2000
Heerenveen
Valencia
2000
Olympiacos
Lyon
2000
Sturm
Galatasaray
2000
Monaco
Rangers
1973
Basel
Fram
1967
Olympiacos
Juventus
1967
Man. United
Hibernians
1967
Górnik Zabrze
Djurgården
1967
Skeid
Sparta Praha
1967
St-Étienne
KuPS
1967
Celtic
Dynamo Kyiv
1967
Olympiakos
Sarajevo
1967
Dundalk
Vasas
1967
Ajax
Real Madryt
1967
Basel
Hvidovre
1967
Chemnitz
Anderlecht
1966
Vojvodina
Admira
1966
1860 München
Omonoia
1964
Górnik Zabrze
Dukla
1961
Real Madryt
Vasas
1961
Fredrikstad
Standard Liège
1961
Partizan
Sporting CP
1961
Panathinaikos
Juventus
1961
Hibernians
Servette
1961
Tottenham
Górnik Zabrze
1956
Porto
Athletic Club
1955
Djurgården
Gwardia
Piłkarze
1999
1997
Assane Pape Assane
24 lata
1996
1995
1995
1993
1992
1992
1991
1991
1988
Maurício Maurício
33 lata
1988
1987
1987
1987
1986
1985
1985
1985
Ademir Ademir
36 lat
1985
1985
1984
1983

Komentarze

avatarAdrianCR7 2021-03-23 21:29
Reaktywacja strony piękna. Szata graficzna i czytelność jest na najwyższym poziomie. Tylko szkoda, że to wszystko jest o...
0
ostry666 2021-03-16 23:25
Real wygrał, czy ktoś tu jeszcze komentuje? Jestem w szoku że taka reaktywacja strony nastąpiła.
1
avatardzefrej234 2021-03-16 14:23
Dodajcie te bitwy kibiców co były kiedyś na stronie :)
1
avatardzefrej234 2021-03-11 13:12
Dawajta te bitwy :(
1
avatardzefrej234 2021-03-10 18:44
Dodałbym mimo wszystko do tego grona Barcelone. Laporta jest miłośnikiem Haalanda, a jego kontakty z agentem Norwega są ...
2

Ankieta