Quo Vadis Legio?

2016-08-19 15:00 2 2625
Pesymizm, ciekawość, nutka adrenaliny, a może strach? Nie potrafię dokładnie określić nastroju, który ogarniał mnie tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego meczu Dundalk – Legia. Bałem się kompromitacji, ale liczyłem na pogrom. Dwa,tak bardzo różne przeczucia wyśrodkowały się. Uzyskały kompromis. Mistrzowie Polski wygrali 2:0. Nikt nie ma powodów do radości. Przynajmniej mieć nie powinien.

Przyznajmy szczerze: Legia zagrała słabe zawody. Pierwsza bramka padła po rzucie karnym, druga już w doliczonym czasie gry. Poczynania „Legionistów” na boisku zupełnie odbiegały od oczekiwań optymistycznie nastawionych kibiców. O ile defensywa zagrała dość przyzwoicie, o tyle gra w ofensywie nie powalała. Większość powie, że w ostatecznym rozrachunku liczy się zwycięstwo. Pewnie, że tak. Wygrana w pierwszym meczu przybliża Legię do upragnionej fazy grupowej Ligi Mistrzów. Co dalej? Co po awansie? Oczywiście pojedynki z drużynami z absolutnej czołówki futbolu. Chociaż w tym przypadku słowo „pojedynek” może okazać się trochę nieodpowiednie.  

„Legioniści” nie radzą sobie w Ekstraklasie. Z trudem zdobywają gole z drużyną z Irlandii, której poziom i styl nie są powalające. Oczywiście, zawodnicy Dundalk wyeliminowali BATE Borysów, czyli ekipę, która dość regularnie pojawia się w fazie grupowej Champions League. Jeden „moment” nie określa jednak klasy zespołu. Irlandczycy są bardzo ambitni i waleczni. I chwała im za to. Takimi pięknymi historiami żyje każdy kibic futbolu. Wszyscy chcielibyśmy zobaczyć Dundalk w fazie grupowej. No, ale jest jeszcze Legia. Skrzyżował ich los. Jeżeli klub ze stolicy Polski chciałby wreszcie zagrać w Lidze Mistrzów, to musi pokonać zadziornego „Kopciuszka”. Innej rady nie ma. Nie każda historia musi kończyć się happy endem. Legia musi pokazać charakter i zakończyć piękny sen ekipy z Irlandii. Obecnie wygląda to słabo. 

Wszystko wskazuje na to, że Legia, pomimo słabej gry, awansuje do fazy grupowej. Tam trafi na zespoły pokroju FC Barcelony, Realu Madryt, czy Bayernu Monachium. I będzie Euro...łomot. Hajs się będzie zgadzał, owszem. Cała Europa będzie jednak patrzyła na nieporadnych „Legionistów”. Legia odpadnie, bez strzelonej bramki, bez zdobytego punktu i z workiem osmolonego wstydu. Realny scenariusz? Na ten czas jak najbardziej. Osoby chcące na siłę bronić postawy Legii twierdzą, iż żadna silna drużyna nie buduje formy na początek sezonu. Fakt. Tylko, że takie spostrzeżenia powinny tyczyć się raczej spotkań z silniejszymi od mistrza Irlandii rywalami.  

Coś musi się zmienić. Pytanie tylko co? Może problem tkwi w nowym trenerze, który jest dopiero w trakcie wdrażania swojej wizji. Może atmosfera w ekipie Legii nie jest do końca „przyjazna”. Może wciąż brakuje wzmocnień. Może.

54 205
2
72
20
Zasłużony w serwisie

Kartka z kalendarza

18 czerwca
Piłkarze
2000
1998
1997
1997
Rafa Mir Rafa Mir
24 lata
1997
Harit Amine Harit
24 lata
1997
1996
1996
1996
1996
1995
1994
1992
1990
1990
1989
1988
1988
1987
1987
1986

Komentarze

avatarAdrianCR7 2021-03-23 21:29
Reaktywacja strony piękna. Szata graficzna i czytelność jest na najwyższym poziomie. Tylko szkoda, że to wszystko jest o...
0
ostry666 2021-03-16 23:25
Real wygrał, czy ktoś tu jeszcze komentuje? Jestem w szoku że taka reaktywacja strony nastąpiła.
1
avatardzefrej234 2021-03-16 14:23
Dodajcie te bitwy kibiców co były kiedyś na stronie :)
1
avatardzefrej234 2021-03-11 13:12
Dawajta te bitwy :(
1
avatardzefrej234 2021-03-10 18:44
Dodałbym mimo wszystko do tego grona Barcelone. Laporta jest miłośnikiem Haalanda, a jego kontakty z agentem Norwega są ...
2

Ankieta